O mnie…

Rocznik 1986, ciekawe czasy: Urban rzecznikiem rządu, wystartował Teleexpress w TVP1, Jaruzel na X zjeździe ponownie został sekretarzem PZPR, zaczęli puszczać Alternatywy 4 w TV, w kraju podwyżki… Na świecie w tym czasie zaczęto budować stację Mir, wybuchł Czarnobyl, wystartował FOX, a NBC zaczęło nadawać Alf-a, urodziła się Lady Gaga…

W tym całym syfie nagle pojawiam się ja… Czy to dobrze, czy źle – ciężko powiedzieć, ale jak już jestem, mam nieco wolnego czasu (nie za dużo) zdobyłem zdolność czytania i pisania oraz parę innych, jak np.: instalacja WordPress’a to mogę poblogować.

Nie spodziewajcie się tu jakiejś eksplozji humoru i wesołości – wpisy z pewnością będą zmienne w zależności od tego w jakim nastroju będę w danej chwili.

Obecnie można mnie spotkać w Krakowie. Jestem jednym z redaktorów Magazynu Telewizji Cyfrowej SAT Kurier, gdzie odpowiadam za opisy sprzętu, tabele kanałów satelitarnych oraz niektóre artykuły techniczne i pomniejsze dzieła. Oprócz tego opiekuję się forum dyskusyjnym przy serwisie satkurier.pl i okazjonalnie jestem autorem newsów na portalu. Do osiągnięć można mi zaliczyć współpracę z kilkoma producentami odbiorników cyfrowych (satelitarnych i naziemnych) – zgłaszanie błędów, pomoc przy polonizacji OSD oprogramowania.

Prywatnie przeciętnego wzrostu szczupły brunet (choć w kwestii koloru włosów pozwalam sobie niekiedy na pewną dozę… ekstrawagancji), marzyciel-romantyk zawieszony gdzieś poza czasami, w których się znalazł. Samotny, ponieważ obiecana przez los księżniczka się nie zjawia. Lubię zdecydowanie filmy komediowe, komedie romantyczne, ale materiał na filmoznawcę ze mnie mierny, podobnie jak na czytelnika, bo do książek zaglądam jeszcze rzadziej. Bliżej mi do muzyki, którą kocham i dążę w kierunku tworzenia jej wyposażając się w coraz to nowsze sprzęty (ostatnio m.in. Roland Juno Di) i oprogramowanie (Ableton). Oprócz tego skromnie programuję na własne potrzeby w Object Pascalu (Delphi) i C#.

Wady: za dobry, za miękki, zbytnio wierzę w uczciwość innych, zbyt romantyczny (taki misiek do przytulania), trochę dziecinny (choć to pozory, trzeba mnie dobrze poznać), lubię sprośny humor (czym wywołuję często zgorszenie), zazdrośnik, nieco zakompleksiony, zamknięty i bez wiary w siebie, czasami brak mi zdecydowania i unikam podejmowania ryzyka, za dużo myślę i analizuję, wśród nieznajomych zamulam – nie jestem duszą towarzystwa, trochę chorowity, spóźnialski (z czym walczę)…

Zalety: staram się być szczery, uczciwy, solidny (co często wpędza mnie później w kłopoty, czy jest przyczyną zawodów, gdy okaże się, że po raz kolejny zostało to wykorzystane bez skrupułów przez innych). Dla najlepszych przyjaciół jestem w stanie zrobić wiele i poświęcić wiele. Jeśli tylko mogę – pomagam (nawet gdy może to skończyć się źle dla mnie), niepoprawny altruista, spokojny, raczej opanowany, stronię od imprezowania i nałogów (nie palę, nie zażywam żadnych używek czy dopalaczy, alkohol tylko okazjonalnie).

Nie lubię: szczególnie dwulicowości, którą wyczuwam na odległość i dość szybko jestem w stanie przejrzeć sytuację, jeśli ktoś próbuje grać za moimi plecami w jakieś gierki. Oczywiście nie wydam się, że wiem – jestem krok przed i trzymam tylko rękę na pulsie próbując jednocześnie przekonać do siebie utajonego agresora, licząc że gdy mnie lepiej pozna – zrozumie, że się co do mojej osoby myli i zrobi mu się głupio (wspomniana zbytnia wiara w uczciwość innych).

Nie sposób opisać siebie w kilku linijkach, dlatego zapraszam do czytania wpisów z których zapewne wyłoni się mój obraz 😉