Cel

Od wielu lat, nie pamiętam już dokładnie ilu, może nawet z 10, wydawało mi się, że mam wyraźny cel w życiu, pasję i powołanie. Byłem niemal pewny, że wszystko idzie zgodnie z planem. Tak bardzo pewny, że przestałem zauważać pierwszych oznak, że jestem w błędzie i wszystko sypie się za moimi plecami. Teraz, gdy wreszcie powinienem myśleć o stabilizacji okazuje się, że nie wiem na czym stoję. Cel rozpłynął się w powietrzu.

Większość ludzi wokół przestała mnie rozumieć i ja sam siebie też już nie rozumiem. Robię coraz więcej wbrew sobie i swoim przekonaniom. Wszystko przychodzi mi coraz ciężej, trwa coraz dłużej, a efekt końcowy mnie nie zadowala. Jednocześnie nie mam już czasu i sił na poprawianie, dopieszczanie, zachowanie tej pedantycznej wręcz precyzji, z której byłem/jestem znany. Straciłem wiarę w to, co robię, chęci, przekonanie o słuszności sprawy… Czuję się beznadziejnie, pomocy znikąd, ilość osób, które naprawdę mnie wspierają jest niezwykle skromna (ale dzięki nim jeszcze w ogóle mam siłę otworzyć oczy z rana i zwlec „zwłoki” z wyra – dziękuję).

Męczy mnie też to, że tu w zasadzie nikt mnie nie potrzebuje, idę do pracy, gdzie na mnie nikt nie czeka, wracam do domu – zastaję to samo, idę na miasto – jestem powietrzem wśród ludzi. Gdybym zniknął, to mało kto by na to zwrócił uwagę. Czuję taką straszną pustkę i brak celu dla którego miałbym dalej się w to wszystko bawić. Chciałbym uciec, ale nie mam dokąd. Noc jest moim schronieniem. Mój cykl dnia wygląda tak: sen, prysznic, przybycie do pracy, praca, przybycie do domu, praca, chwila wytchnienia (coraz krótsza), sen. Wszystko podzielone nieregularnym jedzeniem i odwiedzinami w WC. I tak dzień w dzień, tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc. Jak robot. Do tego niezrozumienie wokół, coraz większa presja, już nie raz musiałem się tłumaczyć co, ile i jak robiłem, z czego wynika, że nawet nikt nie dostrzega tego, co robię, nie wspominając o pochwałach. Bezsens.

Ból związany ze stratą celu mogą zrozumieć tylko ludzie, którzy go mieli i stracili. Gdy ktoś nigdy nie miał pomysłu na siebie, to nie czuje tej niemocy, gdy okazuje się, że cały misterny plan poszedł w p****.

Lekcja: trzeba być zawsze czujnym, obserwować co dzieje się wokół i kontrolować także swoje zachowanie, aby nie dać się zrobić na szaro i ograbić z marzeń lub samemu je stracić przez własną bezmyślność.

I co teraz? Zwariuję, jeśli nie zostawię tego i nie ucieknę. Jeśli ucieknę, to zostanę z niczym i będę musiał startować od zera. Uciekać, czy nie uciekać? Ile jeszcze zniosę?

Musisz kiedyś wybrać,
tak się nie da grać.
Musisz stanąć bliżej,
mroku albo dnia.
Rzeczy ostateczne.
Nie oszukasz ich.
Nie udawaj akrobaty.
Nie uciekaj im.

T.Love – 133 (płyta: Antyidol, IMHO jedna z lepszych późniejszych T.Love)

8 przemyśleń na temat “Cel

  1. „Tak jak ty podłych dni ciągle za dużo mam
    Użalam się nad sobą sam
    Nudzę się, jem i śpię i ciągle patrzę wstecz
    Lecz nie dam się zamienić w rzecz

    Masz siłę, masz wiarę – raz jeszcze pozbieraj się
    Nie żyjesz za karę, nie…
    Masz wiarę, masz siłę – choć siebie czasami dość
    Twe serce znów bije, choć… ”
    🙂

  2. Pocieszę czarnym humorem, którego tu nie brak. Piszesz tak „[…]idę do pracy, gdzie na mnie nikt nie czeka…” , a ja odpowiem – szef na ciebie czeka! I to zawsze, a to wystarczająca motywacja, prócz zawsze potrzebnych w każdych ilościach pieniędzy. No chyba, że jest się szefem dla siebie, to wtedy ty czekasz i pilnujesz, czy ktoś przyszedł cię odwiedzić(czyli do pracy). A jeszcze wcześniej przeczytamy takie coś „Męczy mnie też to, że tu w zasadzie nikt mnie nie potrzebuje…” Dość dziwne stwierdzenie jak na człowieka, który boi się stworzenia rodziny. A z resztą boisz się spotkania twarzą w twarz z dziewczyną, która wydaje się być zaciekawiona twoim życiem i chce ci pomóc, bo uważasz, że stracisz ją. Boisz się, że stracisz kogoś w internecie?
    W miejscu, gdzie po wylogowaniu się rzeczywiście nikt o tobie nie pamięta ? Mam nadzieję, że odnajdziesz swoje przeznaczenie – cel, do którego będziesz dążył, a nie smutał tu po blogu, bo coś wesołego by się przydało, bo czasem i zza chmur wychodzi słońce.

  3. Nie, boję się, że nie sprostam, że nie jestem wystarczająco dobry, że nie zasługuję… Ale nie jest tak, że nad tym nie pracuję 😉 Wasze komentarze pozwalają mi się ogarnąć, dzięki 😉 Z pomocą dobrej duszyczki mimo chwil słabości liczę, że kiedyś wyjdę na prostą 😉



    Formacja Nieżywych Schabuff – Ty

    PS: Zbliża się wpis muzyczny, dziś premiera nowego singla T.Love pt. „Poeci Umierają” w radiowej Trójce, w październiku dwupłytowe wydawnictwo „Old is Gold” no i szykuje się także coś nowego od Strachów na Lachy + koncertowa jesień. W zasadzie czekam na szczegóły planów koncertowych – ten wpis będzie z pewnością nie smutny 😉

  4. Zawsze uważałam że we wszechświecie nie ma miejsca na przypadki. że wszystko ma swoje miejsce i cel. Bo Szczęście najczęściej pojawiało się niepostrzeżenie, pojawia się i znika w najmniej oczekiwanych momentach naszego życia… uczucie bólu po stracie celu nie jest mi obce. Dlatego współczuję i łączę się z Tobą w bólu.

  5. Istnieje wiecej ludzi takich jak ty. Przezywaja podobne rozterki jak ty. Nie znaja celu, nie potrafia planowac na przyszlosc, ulegaja hustawkom nastroju, czuja sie tak bardzo inni od rzeszty. Ale jest cos co laczy te osoby. Byc moze w przyszlosci zbuduja cos innego, lepszego, bardziej w ich stylu. Nie maja domu, nie zapuszczaja korzeni, przyszli zobaczyc i zreformowac. I choc moze wydawac sie w pewnym okresie, ze nic nie ma sensu, to jednak gdzies tam gleboko w srodku, czuja – jak to powinno wygladac naprawde. Jak oni by to zrobili. I jestem pewien, ze tego dokonaja.

    1. Piszesz, że […] przyszli zobaczyć i zreformować…a czy czasami nie jest tak, że i sam reformator ulegnie przemianie, zmianie na lepsze!
      Jak dla mnie fantastyczny wpis z pewnością fantastycznego człowieka!

  6. Tak to prawda. Nie mają celu i nic nie ma sensu i coraz częściej ulegają huśtawkom nastroju… Jednak najbardziej intryguje mnie Twój podpis. Dlaczego kropka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *