Rozmowa

Bycie z drugą osobą daje możliwość walczenia z ciszą wokół. Można rozmawiać, otworzyć usta. Zwykła ludzka rozmowa daje dużo, można się wzajemnie wspierać, prosić o pomoc, radę. Można wysłuchać i być wysłuchanym.

Dziś potrzebowałem rozmowy jak nigdy, potrzebowałem pomocy, porady. Ale nie miałem do kogo się zwrócić. Jedni nie chcą mnie wysłuchać, drudzy nie uważają moich dylematów za poważnych i zbywają (i ta chwila, gdy pytam, a słyszę w odpowiedzi „czego znowu” – „a już nic”), innym nie chcę sam zawracać głowy, jeszcze innym nie mogę się zwierzyć…

I w ten oto sposób jest 1 w nocy, a ja siedzę zniszczony po ciężkim dniu, pełnym trudnych decyzji. Totalnie nierozumiany przez nikogo (co powoli staje się standardem w moim życiu), chyba nawet sam się nie do końca rozumiem. Wszystko co chciałbym wykrzyczeć – zamknąłem w sobie. Demony walczą, aż uda mi się je stłamsić w środku, do następnego razu.

Noc jest moim wytchnieniem i schronem przed światem. Tu nie dzieje się totalnie nic, wszyscy śpią, jest cisza. Mogę wszystko jeszcze raz przemyśleć wewnętrznie. Ponieważ nie mam się kogo zapytać o zdanie – pytam siebie i sobie odpowiadam. Wiem tyle, co wcześniej, ale przynajmniej podjąłem próbę przeanalizowania.

To wszystko moja wina. Za bardzo się wszystkim przejmuję. Bo sprawa sprowadza się do tego, że ja problem widzę, a inni nie. Próbuję wyjaśnić, że jednak jest problem, ale zderzam się ze ścianą niezrozumienia. Najwyraźniej jeśli ja problem widzę, ale nikt inny poza mną, to jestem generatorem problemów. To wynika z prostego przemyślenia iż większość ma rację. Przecież wszyscy nie mogą się mylić. Mylę się ja.

Ale bym chciał mimo wszystko porozmawiać z kimś w cztery oczy. Może kupię sobie lusterko.

3 przemyślenia na temat “Rozmowa

  1. Też chciałaby sama siebie rozumieć… To jest chyba rodzaj przywileju, darowany po upadku na samo dno zadziwienia swoim obecnym miejscem w życiu. Każdy ma swoje demony, które go niosą coraz niżej, a śpią niestety tylko nocą, stąd tyle świateł w oknach o 3 nad ranem 😉 Każdy wrażliwy człowiek jest swego rodzaju generatorem problemów i tak już jest. Jak chcesz ich nie produkować zamiast lusterka kup sobie kij baseballowy 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *