Wpis bez filozofowania ;)

Mierny ze mnie materiał na filozofa, więc czas na przerwę w ględzeniu i się pochwalę, co to ostatnio sobie sprawiłem i co mnie kręci na chwilę obecną 😉 Będzie o zakupionych DVD, jednej kasecie VHS i pewnym instrumencie muzycznym.

Na wstępie muszę wyjaśnić, że jestem strasznym wzrokowcem. W efekcie cenię dobrą muzykę, ale ogromne znaczenie ma dla mnie także teledysk. Powiem tak: dobry klip jest w stanie poprawić moją ocenę nagrania, jeśli uznałem je po samym przesłuchaniu za słabe. Jednocześnie słaby teledysk jest w stanie pogrążyć w moich oczach dobry utwór (bo zacznie mi się kojarzyć z tym, co zobaczyłem). Rzecz jasna nie do wszystkiego powstają teledyski (i bardzo dobrze), ale taki dodatkowy smaczek w postaci „dogrywki” dla utworu, o którym już zdążyłem sobie wyrobić zdanie to przyjemna sprawa.

Cztery płyty DVD Tori Amos: Fade To Red, A Sorta Fairytale, Abnormally Attracted To Sin i Scarlet's Walk

Płyty DVD Tori Amos

W związku z tym ruszyłem na zakupy na Allegro. Na pierwszy ogień poszła wideografia Tori Amos (o której zafascynowaniu wspominałem jakiś czas temu). Nabyłem cztery wydawnictwa widoczne na zdjęciu powyżej: kolekcję teledysków „Fade To Red” (2x DVD), wersję wideo płyty „Abnormally Attracted To Sin” (z tego DVD wycięto klip do „Fire To Your Plain”, który można było zobaczyć tu i ówdzie), DVD „A Sorta Fairytale” oraz CD + DVD „Scarlet’s Walk” (tzw. wersja kolekcjonerska). To ostatnie było najtrudniej upolować, ale jednocześnie najbardziej tego poszukiwałem. Chodziło mi o alternatywną wersję teledysku do „A Sorta Fairytale” (aczkolwiek innymi dodatkami także nie pogardziłem – mapa Scarlet’s Walk może pozwoli mi kiedyś wyruszyć śladami Scarlet? A zdjęcia są prześliczne 😉 ). Nie to, żebym miał jakiś awers do oficjalnego klipu z Adrienem Brodym, ale to jest właśnie przypadek ze wstępu. Oficjalny klip nie współgrał mi na tyle dobrze z muzyką i gdy okazało się, że jest alternatywa – zobaczyłem i już wiedziałem, że to jest to, co mi o wiele bardziej pasuje do słyszanych dźwięków.


Wspomniany powyżej klip, który już prezentowałem we wpisie z marca.

Teraz w zasadzie pozostało mi w przyszłości uzupełnić kolekcję o wydawnictwa koncertowe. Na to jeszcze nadejdzie czas. Na „Fade To Red” brakuje klipów do „Strange Little Girl” i „Glory of the ’80s”. Szkoda mi zwłaszcza tego pierwszego, ale na razie nie mam koncepcji skąd wytrzasnąć jakieś oficjalne wydawnictwo z tym teledyskiem (o ile mi wiadomo, to takie nie istnieje).

Kate Bush - The Whole Story VHS

Kate Bush - The Whole Story VHS

Przy okazji podczas poszukiwań wydawnictw Tori Amos tak sobie wpisałem na próbę w wyszukiwarkę Kate Bush. Byłem niemal pewien, że z wydawnictw wideo nie znajdę nic, ale się myliłem – efekt poszukiwań powyżej 😉 Trafiłem na „The Whole Story” w wersji VHS. Zdążyłem już przenieść zawartość do wersji cyfrowej za pomocą prostego grabbera. Efekt może nie powala, ale nie bardzo mam jak korzystać z odtwarzacza VHS na co dzień, a dodatkowo często odtwarzanie wpłynęłoby negatywnie na stan taśmy. Mając na uwadze stratę jakości przy przenoszeniu zadowalam się tym, co udało mi się uzyskać i z przyjemnością zaglądam do materiału. Muszę odnotować, że sama kaseta VHS nie jest zwykła – do materiałów pierwotny właściciel dokleił teledyski, które nie znalazły się na „The Whole Story”, ale były na „The Single File”. Niestety jakość kiepska, ale podziwiam determinację osoby, która to zrobiła, ponieważ klipy trzeba było odpowiednio wyłuskać, aby nie było powtórzeń – i nie ma, perfekcyjna robota, to musiał być lub musiała być fan/fanka twórczości Kate Bush. Bardzo dziękuję tej osobie i obiecuję, że nabytek będę traktował z należytym szacunkiem 😀

Gitara Takamine G320

Gitara Takamine G320

A na koniec – gitara. Jakby mi było mało instrumentów (mam klawisze Roland Juno Di oraz sprzęt Reloopa, wspominałem o tym we wcześniejszych wpisach), to sobie zakupiłem akustyka. Takamine G320. Wybór poprzedziłem rozpoznaniem sytuacji na forach gitarowych, aby nie trafić na totalnego gniota, ale jednocześnie żeby nie wydać majątku, bo mnie nie stać. Wstępnie się ukierunkowałem i ruszyłem do sklepu Riff (jeszcze na Floriańskiej 44, teraz, od maja mieszczą się na Długiej 10). Trafiłem na ostatnią sztukę. Przy okazji muszę pochwalić obsługę w salonie – przyjemnie się tam robi zakupy 😉 Czy coś już się nauczyłem grać? Nie. Aczkolwiek troszkę brzdąkałem. W przyszłości może coś z tego będzie, ale nie bliskiej, bo moja doba jest zbyt krótka i nie mam czasu na rozwój muzyczny, nie tylko gitara czeka na większe zainteresowanie z mojej strony. Mam kilka pomysłów, kilka planów i wizji, ale wszystko wstrzymuję na moment, aż będę miał więcej czasu, aby to zrealizować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *