Samsung Galaxy S2 i9100 oczami laika

Skutkiem ubocznym zamieszania z ostatnich kilku tygodni był skromny (ale jednak) przypływ dodatkowej gotówki. Mój wysłużony Sony Ericsson C902 zaczął się rozsypywać (odkleja się klawiatura, złącze ładowania nie styka idealnie), a od jego zakupu mija właśnie 3 lata, więc uznałem, że zaryzykuję zmianę. Ilość telefonów dostępnych w tej chwili przyprawia o prawdziwy zawrót głowy, do tego dochodzą kwestie dostępności aktualizacji oprogramowania, dodatkowych aplikacji itp. itd. (gdzie te czasy, kiedy z telefonu po prostu się dzwoniło, a ekrany były monochromatyczne?) Po serii analiz uznałem, że jak już coś mam brać, to coś porządnego, co daje nadzieje na umiarkowaną ciągłość wsparcia technicznego przez jakiś czas i zbiera (na ogół, bo nie zawsze) dobre recenzje. Wszystko to, żeby sprzęt posłużył mi dłużej niż 1 sezon. Wybór padł na Samsunga Galaxy S2 i9100.

Jest to mój pierwszy dotykowiec, więc nie ukrywam, że ciężko mi się przestawić. Od zawsze miałem telefony posiadające fizycznie przyciski, więc mam przeskok technologiczny porównywalny dla mnie jak z satelitarnego odbiornika analogowego do cyfrowego 😀 Pierwsza rzecz wymagająca przyzwyczajenia (oprócz samej dotykowej obsługi) to rozmiary – C902 był mniejszy, lepiej leżał „przy uchu”. Rozmawiając przez Galaxy S2 czuję, jakbym przy uchu trzymał kawałek lekkiej, ale zbyt dużej… deski 😉 Dziwne skojarzenie…

C902 zawsze nosiłem w kieszeni bez jakichś specjalnych ochraniaczy, ale Galaxy S2, choćby z uwagi na cenę (dałem 1750 zł, brandowany pod Orange, ale simlock zdjęty) na starcie otrzymał ode mnie folię ochronną na ekran oraz etui. Zaskakuje mnie skromna ilość dodatków – jak na telefon za taką kasę dziwię się, że nie dali przewodu USB Host oraz adaptera HDTV – dokupiłem to, dodatkowo wraz ze stacją dokującą i kartą pamięci 32GB Class 10 od Samsunga (jeszcze jej nie dostałem, wszystko brałem w różnych sklepach). Brak karty z uwagi na obecność wbudowanej pamięci o pojemności 16GB jeszcze mogę jakoś zrozumieć, ale te ekstra kabelki mogli dać.

Samo działanie (aktualnie pod kontrolą oryginalnego softu od Orange, BVKJ4, Android 2.3.5) póki co bezproblemowe. Dzwonienie, SMS-y, działanie netu i WiFi bez zastrzeżeń (SMS-y idą mi na dotykowym na razie ciężko). Żadnych restartów ani anomalii (ale i tak poziomu stabilności Sony Ericssona k750i, którego miałem jeszcze dawniej – nie pobije nikt). Przy moim niespecjalnie ostrym wykorzystywaniu telefonu bateria od ładowania do pełna ze środy na czwartek ma jak na razie zużyte tylko 23%, czyli 77% jeszcze zostało, a mija prawie druga doba – w porównaniu z C902 jest nieźle. W razie czego Samsung oferuje Extended Battery Kit – zamienne ogniwo mocniejsze o bodajże 350 mA, z zastępczą klapką, bo sama bateria jest większa – można więc zaryzykować zakup i wycisnąć więcej (ciekawe, czy po zamianie klapki telefon wejdzie na oryginalny Desktop Dock od Samsunga? :> )

Nie bawiłem się jeszcze w zamiany ROM-ów, ale namierzyłem już dostępne nowsze wersje, jest nieoficjalna BVKL1 od Orange, albo niebrandowany XWKK5 od Samsunga, nie wspominając o mega testowym XILA2 i wyciekających wydaniach testowych Androida 4. Nie bardzo mocno w tym siedzę, nie czuję jakiejś pilnej potrzeby ewakuacji z obecnego softu (nie licząc faktu iż nie lubię Orange :> ), więc czekam na rozwój wypadków, zapewne za jakiś nieodległy czas zarówno Orange jak i Samsung wypuszczą nowe oficjalne aktualizacje do pobrania. Jeśli pierwsi odważni użytkownicy potwierdzą w 100% stabilność, to przeskoczę (najchętniej na soft niebrandowany). Wiedzę w tym zakresie czerpię z forum Androida: http://forum.android.com.pl/f165/.

Prywatne zaskoczenia/wnioski/dygresje:
– SMS-y w widoku konwersacji (nie jestem do tego przyzwyczajony)
– duuuuuużo konfigurowania (chociaż w C902 także nie nudziło mi się pod tym względem – ilość opcji nie była tam jakoś szczególnie mała)
– telefon odbiera się łapiąc i przeciągając słuchawkę (tak, zgadliście – pierwszego telefonu do mnie na Galaxy S2 nie odebrałem, bom nie wiedział jak 😛 )
– pogoda w telefonie, net w telefonie (to drugie się przydaje – ułatwia przykładowo korzystanie z komunikacji miejskiej, bo mogę sprawdzić rozkład bez odpalania PC)
– soft do telefonu po wypakowaniu zajmuje prawie 600 MB (lol – z uwagi na pracę mam kontakt z satelitarnymi odbiornikami, gdzie przeważnie pliki z softem nie wylatują za 10 MB, dość często w budżetowych konstrukcjach są po 4 MB), procesor jest szybszy niż miałem w pierwszym pececie (a miałem 166 MHz), pamięci jest więcej niż miałem dysku (a miałem 2 GB), waży setki razy mniej niż mój pierwszy stacjonarny komp (jak ta technika gna do przodu!)
– wszystko jest zintegrowane z Google, co akurat niespecjalnie mi się podoba. Nie to, żebym był jakoś specjalnie uczulony na wszędobylskość Google, ale jakoś źle się czuję wiedząc, że moje kontakty są zsynchronizowane z kontem w Google, co oznacza nie mniej nie więcej, że Google ładną bazę telefonów ma na wyciągnięcie ręki z imionami i nazwiskami albo przynajmniej pseudonimami i szeregiem informacji dodatkowych. Niby można to wyłączyć (i na razie chwilowo mam wyłączone), ale spada poczucie bezpieczeństwa od strony posiadania jakiejś kopii choćby listy kontaktów gdzieś tam na serwerze…
– aparat 8 Mpix, kręci filmy w 1080p – w C902 zawsze biadoliłem na jakość nagrań wideo, a lubię nagrywać na koncertach pojedyncze utwory na własne potrzeby (tak jak kiedyś ludzie stali z magnetofonami i nagrywali, tak teraz są nowocześniejsze technologie). Teraz powinno być lepiej, ale znowu…
– …boję się wyciągać Galaxy S2 w miejscach publicznych, by nie kusić losu 😛 Trochę drogi ten telefon był i jakby mi zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach, to bym się mocno zdołował 😛 Z C902 byłem już obyty, wszyscy na około mieli dawno lepsze sprzęty ode mnie, więc nie bałem się robić z nim różnych ryzykownych akcji w tłumie 😉

PS: Bez fotki, bo jedyny aparat jaki mam jest właśnie w Samsungu Galaxy S2, Sony Ericsson C902 nie staruje bez karty SIM (co mi dało w kość – kto to wymyślił?), więc nim nie zrobię 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *