Niewidzialność

Odkryłem sposób na stanie się niewidzialnym. Już miałem się zgłaszać po Nobla, ale nie wiedziałem w jakiej kategorii, więc ostatecznie uznałem, że wyniki swojej wytężonej pracy opublikuję ku potomności. Będąc niewidzialnym można robić wszystko – skakać, krzyczeć. Mimo tego nikt kompletnie Cię nie zobaczy. To otwiera dużo możliwości przed ludzkością.

Jak stać się niewidzialnym? Miej problem i poproś o pomoc. Albo tylko posmutniej. Niech coś Cię trapi. Natychmiast staniesz się cudownie niewidzialny. Nikt Cię nie słyszy, nikt Cię nie widzi. Jakże proste! Jak Newtonowi (podobno) spadło jabłko na głowę to było równie proste, a sami wiecie jakie z tego odkrycie wyszło. Myślę, że moim mogę z nim rywalizować, bo co tam jakaś grawitacja – pierwsze prawo niewidzialności międzyludzkiej – to dopiero jest odkrycie!

Są nieliczni, którzy widzą niewidzialnych, ale to grono jest małe. Wtedy dochodzi do paradoksu niewidzialności. Jeśli widzialny zobaczy niewidzialnego i mu pomoże, bądź go pocieszy, to nie znaczy, że ten niewidzialny zobaczy w przyszłości widzialnego, który z powodu własnych problemów stanie się niewidzialny. Bo nie każdy jest altruistą. W zasadzie, to gatunek wymierający. Altruiści widzą niewidzialnych, ale sami, stając się niewidzialnymi, mogą nie zostać zauważeni. To drugie prawo niewidzialności.

Jest jeszcze trzecie prawo niewidzialności. Osoba niewidzialna, której pomoże altruista, gdy znów stanie się widzialna, nie stanie się czuła na krzywdę innych, nie pomoże ani wybawicielowi ani nikomu innemu, bo nadal nie widzi niewidzialnych. Nawet jeśli znowu stanie się niewidzialna i znowu znajdzie ratunek – nie uczy się na swoich błędach. Korzysta z chwili, gdy jest dobrze, nie licząc się z faktem, że nie zawsze tak będzie.

No to gdzie Nobel dla mnie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.