Zależności

Czasami życie powoduje, że człowiek staje przed wyborem, którego dokonać nie chce, a może zostać zmuszonym. Ponieważ dość trudno to wyjaśnić, to zaprezentuję prosty przykład, który zobrazuje o co mi chodzi. Generalnie ta myśl nasunęła mi się za sprawą wydarzeń z ostatnich kilku dni, aczkolwiek sam przykład nie będzie związany z sytuacją, bo jest ona o wiele bardziej skomplikowana…

Mamy dwójkę znajonych: osoby A i B. Osoba A przyjaźni się z C. Jednocześnie B nie lubi C. I teraz między B i C pojawia się zgrzyt, a my zostajemy zmuszeni do opowiedzenia się po którejś ze stron. I teraz jeśli poprzemy B – osoba A (i C) mają nas za swoich wrogów. Jeśli poprzemy C – B się obrazi. Co by nie wymyśleć – zawsze kogoś tracimy, choć nie chcemy. Jak zachować się w takiej sytuacji, gdy nam zależy na wszystkich, ale sytuacja uniemożliwia zajęcie stanowiska neutralnego lub nie zabieranie głosu? Czy można ocenić przyjaźń? Czy może być przyjaźń „mocniejsza” i „słabsza”? Czy uczciwy jest taki podział?

Niestety wydaje mi się, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Czasami po prostu szereg pechowych zdarzeń, które wystąpią po sobie, prowadzi do nieuchronnej konieczności dokonania wyboru będącego „mniejszym złem”. Sęk w tym, że zło to zło – nigdy nie jest mniejsze.

Sytuację potwornie spłyciłem – gdybym chciał to opisać dokładnie, to mógłbym wyprodukować książkę. Tak oto zależności między ludźmi komplikują z pozoru banalne sprawy do rangi nierozwiązywalnych problemów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.