T.Love Alternative – koncert Kraków :)

Tak jak planowałem dnia pańskiego 8 kwietnia byłem na koncercie T.Love Alternative w krakowskim klubie Rotunda. Nie byłem sam – wybrał się ze mną mój zacny towarzysz Piotrek, znany także jako Świstak, Siwy tudzież Czarny 😛 Było przezajebiście, ale wyraz „przezajebiście” nie oddaje jak bardzo zajebiście było, bo nawet w języku polskim nie ma takiego wyrazu, który oddałby zajebistość koncertu. Dodatkowo koncert, to nie wszystko :]

7 kwietnia wybrałem się do EMPIK-u w Galerii Krakowskiej, aby zaopatrzyć się w wydane tego dnia podwójne CD i DVD T.Love Alternative. Dodatkowo zakupiłem sobie dwie książki: Muniek (Grzegorz Brzozowicz rozmawia z Zygmuntem Staszczykiem) i Gościu Auto-Bio Grabaż (Z Krzysztofem Grabażem Grabowskim rozmawia Krzysztof Gajda). Ostatni raz jakiekolwiek książki czytałem z przymusu w liceum. Bez przymusu, tak z własnej woli, to chyba nigdy nic nie czytałem (bo po co? 😛 ), ale w tym momencie następuje przełom, bo zarówno Muniek Staszczyk, jak i Grabaż są dla mnie ludźmi wyjątkowymi, do których dokonań mam ogromny szacun. Dlatego właśnie chcę dowiedzieć się co na nich wpływało, jak to się stało, że Muniek jest Muńkiem, a Grabaż Grabażem 😉 Zacząłem od bio Grabaża – tego samego dnia pojechałem do Rotundy (Oleandry 1, przy okazji pomyliłem tramwaje, zamiast w 15 wsadziłem tyłek w 10 i wywiozło mnie na Podgórze – tak to jest, jak się nie zna dobrze miasta, musiałem się wracać) kupić bilet na T.Love Alternative na 8 kwietnia dla kumpla (ja miałem bilet kupiony już kilka tygodni wcześniej). Było ciepło, to kupiłem… soczek i zacząłem na świeżym powietrzu czytać bio Grabaża 😉

Książki i płyty zakupione 7 kwietnia

Na obrazku wyżej widać kupione rzeczy. Jeśli wydaje się Wam, że okładki CD i DVD są pomazane, to macie dobry wzrok, bo są 😀 8 kwietnia o 17 w innym EMPIK-u, na Rynku Głównym w Krakowie (2 piętro) było spotkanie z T.Love Alternative. Chłopaki są zajebiści, przyjemnie się gada, udało mi się zdobyć podpisy na CD i DVD wszystkich członków bandu i zamienić kilka słów (zapytałem, czy zagrają na koncercie Gabinet Grozy Doktora Zgrozy, czego nie grali na koncertach od lat, w duszy podejrzewałem, że nie zagrają i powiedzą „co? to my mieliśmy taki kawałek?” ale zostałem zaskoczony, bo Andrzej Zeńczewski i Muniek zgodnie stwierdzili, że Gabinety będą na koncercie, a Jacek ‚Koń’ Śliwczyński dodał, żebym zajrzał na YouTube, gdzie wrzucił kawałek nagrania z Gabinetami w tle. Spotkanie w EMPIK-u trwało jakieś 30 minut, po czym natychmiast odbiłem do Rotundy na koncert, gdzie spotkaliśmy się też z kumplem, który dopiero o 18 kończył pracę (ja byłem na urlopie, ale to był ostatni dzień 🙁 ).

T.Love Alternative, EMPIK, Kraków

Na zdjęciu niemal cały T.Love Alternative. Od lewej:
Piotr Wysocki (perkusja)
Rafał Włoczewski (gitara)
Tom Pierzchalski (sax)
Andrzej Zeńczewski (gitara)
Janek Knorowski (gitara)
Muniek Staszczyk (wokal, bas)
Nie widać: Darka Zająca (klawisze) i Jacka ‚Konia’ Śliwczyńskiego (bas), szkoda, że nie widać Jacka, bo powiem Wam, że jest to super gość i świetny muzyk. Na basie robi cuda i podczas koncertu można było się o tym przekonać dwukrotnie, bo Jacek oprócz T.Love Alternative zagrał także z grupą Shamboo (z Częstochowy jak TLA i startowali w podobnym czasie, we wczesnych latach .80, polecam posłuchać ich dokonań), która była supportem TLA na wszystkich trzech koncertach (7 kwietnia w Częstochowie, 8 w Krakowie i dziś w Warszawie).

Koncert był naprawdę dość długi – to raz, ale oprócz tego było widać, że chłopaki świetnie się ze sobą dogadują, Andrzej z Muńkiem niemal co utwór żartowali (m.in. „Tyle kwasu w całym mieście”, czy coś w stylu „Koń nie mieści mi się w dłoni” – do Jacka), Andrzej chętnie też „wtrącał się” podczas grania proponując alternatywną, humorystyczną wersję tekstu 😀 Tu muszę przyznać, że na „normalnym” T.Love nie ma takiej „chemii”, a byłem kilka razy. Pozytywnym zaskoczeniem była także publiczność, bo miałem obawy, że przyjdzie stado studentów nie mających pojęcia o różnicy między T.Love Alternative, a T.Love i będą robić siarę prosząc o Stokrotkę etc. Na początku wydawało mi się, że moje obawy się potwierdziły, bo faktycznie sala wypełniona była głównie studentami, ale byłem jednak w błędzie – ludzie świetnie znali teksty starych nagrań i to nawet tych mniej popularnych – szacun dla wszystkich, którzy wiedzieli po co tam przyszli, a wygląda na to, że była to większość o ile nawet nie wszyscy 😀 Ja byłem w koszulce T.Love Prymityw – jak ktoś mnie widział, to pozdro 🙂

Po koncercie pojechaliśmy do mnie na małą alkoholową degrengoladę (jak to powiedział Muniek w dokumencie na DVD) 😉 Dopiero dochodzę do siebie 😉

Pozdro dla wszystkich fanów T.Love Alternative, jak i obecnego składu T.Love i wszystkich dokonań Muńka 😉 Jeśli ktokolwiek nie ma jeszcze DVD i 2xCD T.Love Alternative – gorąco polecam. Pierwsza CD to demo, które było już wydane bodajże w 1995 roku, ale jeśli ktoś nie ma – to warto. CD 2 to nagrania live z warszawskiej Stodoły z 2002 roku, z Częstochowy z Klubu Zero z 2010 roku (część, całość jest na DVD), trzy bonusy (Liceum Reggae, Kaznodzieja z piekła rodem i Kołysanka 82) oraz dwa nowe nagrania – nowa wersja Gorączki (poniżej klip od SP Records) i całkowicie nowe nagranie Chrystus Tesco i nic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *