Prima Aprilis + ustawa medialna

1 kwietnia co roku to wyjątkowo irytujący dzień. Przez Prima Aprilis można oszaleć, bo nikt nikomu nie chce wierzyć, a dodatkowo wszyscy sobie robią wzajemnie żarty, co tylko podkręca problem.

Nikomu nie życzę sytuacji, w której akurat musi 1 kwietnia powiedzieć coś zaskakującego, ale prawdziwego, bo mówi, a tu nikt nie wierzy. No i teraz gdyby to nie był głupi Prima Aprilis, to w każdy inny dzień przeciętny rozmówca by uwierzył w to co się ma do przekazania, ale ponieważ jest to Prima Aprilis, to nie uwierzy. Trzeba udowadniać coś, czego normalnie udowadniać by nie trzeba było. I to jest właśnie irytujące.

Jeszcze na dodatek człowiek chce poczytać normalne informacje – no nie da rady. Wchodzi się na portale, to wzajemnie prześcigają się głupotami i teraz weź się domyśl co jest prawdą, a co nie. No niektóre rzeczy są ewidentnymi głupotami, ale zdarzają się wśród żartów takie dość realistyczne i wtedy jest problem.

Główny zgrzyt dzisiejszego dnia to… ustawa medialna. Sejm wprowadza (i to nie jest żaden Prima Aprilis) ustawę, której jednym z elementów jest regulacja ilości nagrań w języku polskim w radiu (i TV). Do tej pory było to 33% ale bez określenia kiedy, więc przykładowo RMF Maxxx gra to w nocy (co mnie osobiście wkurza, bo od 0:30 do 6:00 nie ma szans na nic zgodnego z formatem stacji). Nie chcę, żeby mnie źle zrozumiano – ja przeciwko muzyce po polsku nic nie mam, uwielbiam Muńka, T.Love, Grabaża ze Strachami na Lachy, a Kasia Kowalska na klipie do Już czas jest sexy 😛 (za to z tą Republiką to profanacja) Ale na litość Boską to jest wolny rynek, nie może być tak, że reguluje się ustawami to, co mają słuchać ludzie. Mimo tego, że już teraz te 33% uważałem zawsze za głupotę, to będzie jeszcze inaczej, bo w projekcie nadal jest 33%, ale 60% z tych 33% ma być między 5:00, a 24:00.

Teraz trzeba zauważyć istotną sprawę. Tam, gdzie polska muzyka jest – będzie nadal. Przykładowo radiowa Trójka gra dużo po polsku, zawsze dużo grała i te zapisy jej i tak nie dotyczą, jak i wielu innych stacji. Najbardziej po tyłku dostaną stacje, gdzie polskiej muzyki było zawsze mało, szczególnie RMF Maxxx i Planeta.fm (nie, Radio Eska nie, wyjaśnię później czemu). Słuchamy sobie radia, leci David Guetta, Timbaland, a tu nagle cyk Maryla Rodowicz (nic do niej nie mam, ale nie pasuje do formatu, najwyżej jak nagra jakieś dance, ale wolałbym tego nie usłyszeć, już Kombii wystarcza…). W każdej godzinie będzie musiało po wprowadzeniu ustawy polecieć od 2 do nawet 4 nagrań w języku polskim. Po tyłku dostaną także wytwórnie, bo albo zaczną na siłę wynajdywać i promować cokolwiek po polsku, albo im spadnie sprzedaż.

Najbardziej przytomni ludzie pracują w My Music, bo już od ponad roku apelowali, żeby się opamiętać z tą ustawą i przerobić ją tak, aby jej treść nie była, że nagrania mają być w języku polskim, tylko wykonywane i produkowane w Polsce, co jest kolosalną różnicą, bo są polscy artyści, żyjący tu, płacący podatki, ale nagrywający po angielsku (aby przebić się w Europie) i Ci artyści są traktowani nierówno/niesprawiedliwie w stosunku do nagrywających po polsku. Może dojść do tego, że bardziej opłacalne będzie nagranie za przeproszeniem gówna po polsku, niż czegokolwiek na światowym poziomie, ale po angielsku.

Dziś ocknęli się w RMF Maxxx, tylko wybrali głupi termin, bo jak widzę reakcje w sieci, to ludzie myślą, że to są żarty, ale NIE SĄ! W RMF Maxxx nagrano przeróbkę nagrania Dr. Dre ft. Eminem z zabawnym tekstem w języku polskim i kilkakrotnie wspominano o ustawie. Tylko to po pierwsze – zły dzień na takie akcje, a po drugie: akcja spalona, bo zamiast powiedzieć o co chodzi dokładnie to padło stwierdzenie, że trzeba będzie angielskie piosenki tłumaczyć na polski, co nie dość, że nie jest prawdą, to zresztą na takie tłumaczenia trzeba by mieć zgody – na dłuższą metę to by nie przeszło. Czyli w skrócie: koncepcja była świetna, ale nie na 1 kwietnia i mniej żartobliwie, bo to wcale nie jest śmieszne.

Mistrzami są w Planecie FM – śpijcie tam dalej 😀 Wyruchają Was na koniec we wszystkich kierunkach.

Dlaczego Radio Eska nie będzie bezpośrednio dotknięte? Sprawdźcie do kogo należy wytwórnia Lemon Records i jakich ma artystów w swoim portfolio. Oni sobie poradzą – zintensyfikują promocję takich talentów jak Chłopacy i jeszcze na tym zarobią, więc ich to w ogóle ani ziębi, ani grzeje. Jak nie będzie obowiązku – fajnie, jak będzie – też fajnie.

Nie jestem przeciwny muzyce w języku polskim, ale nie może być tak, że:
– promuje się jednych rodzimych artystów kosztem innych,
– reguluje się to, co powinno działać na zasadach wolnorynkowych,
– przy ewidentnym braku dobrych nagrań w języku polskim choćby z nurtu muzyki klubowej zmusza się mimo tego do emisji czegokolwiek po polsku, co powoduje, że albo wymusi to bezsensowną promocję tandety albo w pewnych przypadkach doprowadzi do zaburzania formatu danej rozgłośni, bo tak będzie trzeba.

Głównym błędem było to, że Ci, w których najbardziej zapisy ustawy uderzają, obudzili się zbyt późno. Dziwi mnie też, że sami artyści nie reagują, bo nie wiem jaką przyjemnością ma być zagranie swojego utworu między gwiazdkami pop – czy tu tylko o ZAIKS-y chodzi? Nikt własnej muzyki nie szanuje? Będąc artystą pokroju np.: Kazika Staszewskiego nie życzyłbym sobie odtwarzania jakiegokolwiek swojego utworu między Lady Gagą, a Justinem Bieberem, bo uwłaczałoby to mojej godności jako artysty. Każdy ma swoje miejsce na rynku.

I nie chcę tu gloryfikować ani ganić żadnej z sił politycznych, bo ani PO, ani PiS, ani SLD, ani PSL, ani nikt inny nie zgłosili stosownych poprawek, nikt tu nie jest bez winy. Po prostu jest to zrobione źle, źle pomyślane, nie tak należy promować język polski. Boli mnie tu, że ludzie dają się łatwo manipulować, bo nie śledzą tematu. Już widziałem stwierdzenia, że to wina PO – nie przeczę, ale co w takim razie robi PiS, żeby temu przeciwdziałać? Przecież mogli zgłaszać poprawki. Wszyscy są siebie warci i sprowadzanie problemu do tego, która partia jest fajniejsza świadczy o imbecyliźmie (nowy wyraz) tych, którzy to próbują wcisnąć i głupocie tych, którzy się na to łapią.

Jak ta ustawa przejdzie, to już tylko Trójki będzie się dało słuchać, bo tam chociaż nic nie jest na siłę, wszystko do siebie pasuje i pasować będzie…

2 przemyślenia na temat “Prima Aprilis + ustawa medialna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *