Wątpliwości

Życie pełne jest niespodzianek. Sytuacje, które uznawaliśmy za krótkie przystanki w drodze stają się nieoczekiwanie dłuższymi postojami. Coś co było tymczasowe, miało się zmienić, trwa i nie chce przestać, stale męcząc swoim trwaniem, nieznośnie blokując nowe działania, rozwój. Stoi się w miejscu, a kto stoi w miejscu, ten się cofa. Pojawiają się wątpliwości, czy to co robimy jest słuszne? Czy warto poświęcać się dalej sprawie? Może należy odpuścić? Czasami, aby pójść do przodu, trzeba wcześniej zrobić krok w tył.

Czas płynie i z każdym dniem coraz bardziej zdaję sobie sprawę, że nie tak wyobrażam sobie resztę swojego życia. Nie jestem usatysfakcjonowany właściwie z żadnego elementu. Pogoń za normami, zadaniami, walka z czasem, nieprzychylnością zabiły wszystko, co dawało mi na początku skrzydła w działaniu. Te podcięte skrzydła sprowadziły mnie na ziemię i nie mogę się ponownie wzbić. W obecnych warunkach raczej już się nie wzbiję. Tylko radykalne zmiany mogłyby mnie uratować, ale zawsze wiąże się z tym ryzyko niepowodzenia. Teraz trwa walka rozsądku z tęsknotą za utraconą radością życia. W pewnym momencie będę musiał powiedzieć „sprawdzam” i co przeważy na szali, to ustali wynik końcowy. Przydałyby się jednak radykalne zmiany.

Kazik śpiewał („Idę tam, gdzie idę”)

Kocham robić to co robię, nic innego nie umiem
Polityki nie kumam, filozofii nie rozumiem

Coś w tym jest, tylko czy „miłość” ma się opierać na tym, że czegoś innego się nie kocha lub nie rozumie? Zresztą nic nie jest czarne i białe, na niezadowolenie z jakości życia składają się różne elementy, trochę też samotność, brak nowych twarzy, które mogłyby stać się kimś bliższym niż obcą osobą.

Wtrącenie à propos samotności: wiecie jaką największą krzywdę można zrobić osobie samotnej? Litować się nad nią. Zapraszać gdzieś nie dlatego, że się samemu chce wyjść, tylko „bo Ty jesteś taki samotny”. Wiecie jak się taka osoba czuje? Jak piąte koło u wozu. Jeśli kierują Wami takie pobudki – naprawdę dajcie spokój takiej osobie, robicie jej ogromną przykrość. Już lepiej, żeby siedziała sama.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.