Chory

No to pięknie, jestem chory, w gardle drapie, kaszel… A tak długo mi się udawało uciec od choróbska – większość moich znajomych leżała, wyszli z tego, no to liczyłem, że jak mnie nie zgarnęło od razu, to już się uda, a tu jednak nie. Cóż – dałem zarobić solidnie pani aptekarce, hurtowniom leków oraz ich…

Czytaj dalej

Shipwrecked

Siedzę sobie w Mac’u na „czizburgerze” wieczorem i gapię się na TV na lecące tam teledyski i nagle trafia się Genesis – Shipwrecked, jeden z efektów krótkiego mariażu Mike’a Rutheforda i Tony’ego Banksa z Ray’em Wilsonem (znanym chyba wtedy bardziej ze współpracy z grupą Stiltskin, szczególnie z utworu Inside). Dawno nie widziałem tego klipu… Z…

Czytaj dalej

Nieuchronność

Opublikowałem to w marcu 2010 na blipie, uznałem jednak, że ten krótki wpis (nadal aktualny) lepiej sprawdzi się na blogu i przeniósł się z blip’a tu. Życie płynie nieuchronnie. Niszczy przyjaźnie, zmienia priorytety… Pewnego dnia nastąpi coś, co zniszczy mój poukładany świat i nie mogę nic zrobić, aby przed tym uciec, nic, aby temu zapobiec, nic,…

Czytaj dalej

Bezpośredniość

Szkoda, że ludzie w kontaktach między sobą nie są bardziej bezpośredni i otwarci. Brak tego powoduje ciśnienia, które próbujemy zataić i poniekąd się męczymy zachowując się wbrew temu, co myślimy… Wydaje się to skomplikowane, ale prosty przykład: nie lubimy sąsiada. Mimo to nie powiemy mu tego, gadamy z nim, uśmiechamy się, choć może on nas…

Czytaj dalej

Hikikomori

Uwaga – wpis ma charakter żartobliwy 😉 Japońce to jest sprytny naród, zawsze coś wymyślą ciekawego, co się w życiu może przydać. Czujesz się odcięty od społeczeństwa? Wyalienowany? Robisz tylko to co musisz, a później zamykasz się we własnych czterech kątach? Nie kontaktujesz się z rodziną i znajomymi (najwyżej jeśli musisz)? Żyjesz w nocy, żeby…

Czytaj dalej

Premiera…

I oto jest – mój prywatny blog na którym będę okazjonalnie dzielić się z czytelnikami (o ile ktokolwiek tu zajrzy) własnymi przemyśleniami, czasami wesołymi, czasami gorzkimi, ale zawsze szczerymi. Będę unikać nawiązań do tego, czym się zajmuje, bo od spraw technicznych jest w sieci mój oficjalny blog „firmowy”, gdzie się udzielam i dublować tego nie…

Czytaj dalej